Photo Rating Website
Indeks WDW Mielno WFM125 M06 AWS książka opto KKL
zielone wody płodowe i skutki

aaaaParkour_Wszystko co mamaaaa

zielone wody płodowe
Pani doktor,
jaka moze byc przyczyna zielonego zabarwienia wod płodowych i jakie moga byc
tego skutki dla dzidziusia?? Moj synek urodzil sie w terminie przez cc (bo
byl wyjatkowo duzy - 4700 i akcja porodowa nie postepowala) jednak najpierw
odeszly mi wlasnie zielone wody - martwie sie jakie to bedzie mialo dla niego
skutki na przyszlosc. Prosze serdecznie o odpowiedz i z gory dziekuje. Aga

3 pytania
Pani Doktor,

1. Czy niedotlenienie dziecka w 14 tc (w skutek omdlenia) może mieć odbicie w
zielonych wodach płodowych? Czytałam, że co jakiś czas wody płodowe są
wymieniane.

2. Obecnie jestem w 32 tygodniu ciąży, dziecko waży 2550g, według obliczeń
lekarza macica może jeszcze urosnąć do góry o "2 palce" (nie ma więcej
miejsca). Czy powyższe wymiary mogą wskazywać na wcześniejszy poród?

3. O oznacza wielowodzie, z jakimi wadami dziecka przy wielowodziu można się
spotkać? Czy wielowodzie można zbadać inaczej niż przy uzyciu USG? I w końcu,
czy można zmniejszyć jakoś ilość wód płodowych, aby ograniczyć wady u dziecka?

Ania

straszenie - ciąg dalszy
Ufff, przeczytałam wszystko, choć niektóre medyczne kwestie
poruszane przez kaakaa omijałam, czytając jedynie pobieżnie, bo
chciałam ogarnąć cały temat

Mnie natomiast znajome straszą na innym nieco poziomie, na poziomie
własnych, bolesnych doświadczeń z własnymi porodami (a właściwie ich
komplikacjami), wszystkie wręcz twierdzą jednogłośnie, że gdyby nie
miały tych przeżyć, to byłyby za porodem domowym, a tak proszą abym
dobrze przemyślała ten pomysł ze względu na możliwość wystąpienia
następujących komplikacji:

- zatrzymaniem akcji porodowej (przypadek z autopsji jednej z nich,
który zakończony został wyciągiem próżniowym dziecka)
- bardzo złym stanem dziecka na skutek nieprzewidzianych
okoliczności porodowych (reanimacja na skutek zatrzymania akcji
serca dzieciątka, konieczność leżenia dziecka w namiocie tlenowym i
inkubatorze - również przypadek z autopsji jednej z nich)
- zielone wody płodowe i zatrucie dziecka podczas porodu z takimi
wodami
- wielokrotne owinięcie pępowiną wokół szyjki dziecka i ryzyko
uduszenia
- przy porodzie domowym brak specjalistów, którzy w razie nagłej
potrzeby mogliby się pojawić w trymiga i ratować dziecko lub podjać
względem niego odpowiednie zabiegi medyczne.

Co o tym sądzicie?

Zielone wody płodowe to skutek niedotlenienia dziecka - więc zawsze to jest
objaw niepokojący - dziecko w pewnym momencie dostało za mało tlenu. Czy to była
krótka chwila czy dłuższa - nie da się od razu stwierdzić, ale dłuższe
niedotlenienie to rzecz bardzo poważna, dlatego nie powinno się zielonych wód
bagatelizować. Tzn, lekarze nie powinni, bo cóż my możemy? cesarki sobie same
nie zrobimy...
A jak z tymi lekarzami jest - każdy wie :/
Poza tym jak wiadomo - w kupie są bakterie - wody płodowe przestają być jałowe,
może dojść do infekcji płuc lub oskrzeli u dziecka, które takimi wodami się
zachłyśnie.
tak było u mnie w czasie pierwszego porodu. Z zielonych wód płodowych lekarz
sobie nic nie zrobił :(
17 dni leżałam z synkiem w szpitalu - dostawał antybiotyk :(

Poród kleszczowy
Witam
Na samą myśl o ewentualnym powieleniu sytuacji z porodem sprzed 6 lat dostaję
gęsiej skórki...
Cała ciąża z przebiegiem prawidłowym. Poród ciężki, 12 godzinny, przy
rozwarciu na 4 cm zatrzymanie akcji, 2 razy oxytocyna, przebijanie mechaniczne
pęcherza, zielone wody płodowe, dziecko w położeniu główkowym, a jednak coś
zaważyło na tym, że zatrzymało się w kanale rodnym i mimo wielu prób moich i
lekarzy przyszło na świat dopiero po założeniu kleszczy. Poród ten przyniósł
dalekosiężne następstwa, z którymi w pewien sposób borykam się do dziś...
Dziś przy drugiej ciąży drżę... Nikt nie może dać mi jednoznacznego
potwierdzenia, że sytuacja się nie powtórzy...Osobiście uważam, że w takich
sytuacjach powinno się brać pod uwagę przebieg pierwszego porodu oraz fakt
jakie skutki to przyniosło i w przypadku 2 ciąży przeprowadzić cc. Mój lekarz
jest innego zdania. Zdałam się na jego decyzję, jest fachowcem, wie co robi,
jednak myśli, które mam w głowie, wspomnienia oraz zbliżający się termin
drugiego porodu nie pozwalają mi czuć się komfortowo, swobodnie, a efektem
jest potworny strach oraz nieprzespane noce. Odetchnę dopiero jak urodzę i
przytulę syna.
Jakie jest Pani zdanie na ten temat? Jakie jest prawdopodobieństwo, że
sytuacja się nie powtórzy? Czy Pani zdaniem w takich przypadkach poród nie
powinien zakończyć się cc nawet z racji analizy pierwszego porodu czy też
chociażby przyczyn psychicznych matki rodzącej?

Moja ciaze i porod przechodzilam w niemczech,niestety wspominam niezbyt mile....
Dwa tyg po terminie w koncu wzieli mnie do szpitala,po prawie 24 godzinnych
potwornych bolach gdzie niewidzialam lekarza polozne wmawialy mi uroki
naturalnego porodu niepodajac srodka przeciwbolowego!...W koncu po prawie
dobie zrobili usg zobaczyli ze dziecko jest ulozone bokiem ,do tego niebylo
odpowiedniego rozwarcia tylko 7 cm i spytali czy zgadzam sie na
cesarke ,myslalam ze kpia nie mialam wyboru .Przy cesarce okazalo sie ze wody
plodowe byly zielone,czyli zatrucie ciazowe,synka pokazali mi tylko z daleka
niewiem dlaczego moze tez byl zagrozony.Ujrzalam Go dopiero po ok 7 godzinach
biedaczka zaplakanego,a w 3 tyg zycia stwierdzili obustronna przepukline ponoc
skutkiem ciezkiego porodu.
Kolezanka moja podobnie jak ja miala ciezko i uwaza (ja tez) ze na zachodzie
tez odwalaja fuszerke,cesarki natomiast sa chetnie robione poniewaz jest to
extra kasa dla tych lekarzy,pacjenci sa natomiast traktowani akordowo systemem
fabrycznym.

w moim wypadku zielone wody płodowe okazały się dopiero w czasie cc (wcześniej
nic nie wskazywało na jakieś nieprawidłowości)...i tutaj trochę mroczniejszy
scenariusz - synek nie oddychał, podano tlen, zaintubowano..potem inkubator,
badania na terenie szpitala (posiewy), leki, monitoring..na dzień dzisiejszy
(mały skończył 2 miesiące)liczne badania i konsultacje lekarskie - co
miesiąc..no niestety - niedotlenienie ma to do siebie, ze jego skutki mogą się
ujawniać przez lata (głównie neurologiczne)..ale trzeba być dobrej myśli,
chociaż czasami to trudne

Moja córeczka niestety zaraziła się tą bakterią. Była chora już w brzuszku i
miałam cc nieplanowane ze względu na zły wynik ktg + zielone, gęste wody
płodowe. Nie wiem jak te bakterie przedostały się do płodu. Być może miał na to
wpływ szew (założony w 20 tc).
Skutki zarażenia dla dziecka są naprawdę tragiczne. Moja mała urodziła się z
zapaleniem płuc, jej stan był określany jako bardzo ciężki. Póniej jeszcze
doszło do powikłań, mała miała bardzo złożoną antybiotykoterapię, trzy tygodnie
spędziła w inkubatorze, była karmiona dożylnie, ze szpitala wyszła po miesiącu.
My miałyśmy szczęście, bo obecnie moja córeńka ma 7 miesięcy, jest zdrowiutka i
super się rozwija, ale przeżyłam koszmar, którego nikomu nie życzę.
Pozdrawam serdecznie
Monika i Oliwka (4.11.2004)

też miałam zielone wody płodowe przy pierwszej ciązy- urodziłam siłami natury i
miałam przebijany pęcherz bo wody nie odeszły. zielone wody powstały na skutek
puszczenia przez dziecko smółki- w moim przypadku mała puściła bo była dwa razy
owinięta pępowiną(wokół szyi i wokoł pach). dzis ma 5,5 roku i wprawdzie ma
problemy zdrowotne ale wynikaja one z innych przyczyn niż wody. po porodzie
dostała po prostu jakies leki zeby nie było zatrucia i wszytsko było ok. mysle
ze nie masz co sie marwtic

Współczuję Twojej szwagierce. Wiem jak to jest tyle czasu leżeć w szpitalu i
nie móc doczekać się porodu dziecka.. Wiem co to znaczy być lekceważoną przez
lekarzy. Ja urodziłam 26 dni po terminie. Trzy razy miałam podawaną oksytocynę
na wywołanie porodu, bez większego skutku.
W końcu zrobiono mi cesarskie cięcie, kiedy tętno płodu zanikało. Wody płodowe
były zielone, zgnite, w dodatku tak podrażniły córce skórę, że w wielu
miejscach była pozdrapywana i musiało ją to boleć.
Twoja szwagierka powinna domagać się tego, by znów podano jej oksytocyny, oraz
powinna domagać się codziennie o badanie wód płodowych!

Do fala9
Witam Dziekuję za miłe słowa. Malutkie sprostowanie - po porodzie resztki wód z
układu oddechowego sa rutynowo odsysane - nie są. Odsysa się to, co jest w
jamie ustnej dziecka. To, co jest w płucach zostanie zresorbowane do układu
krążenia i wydalone. W przypadku podejrzenia aspiracji smółki, gdy wody płodowe
są określane jako "zielone" (smółka dostaje się do dróg oddechowych płodu np.
na skutek niedotlenienia dziecka) powinno się odessać pod kontrolą wzroku z
tchawicy. Pozdrawiam Dariusz Jędrasiak

Plock Szpital Sw Trojcy- Ordynator zabojca!!!
Chcialm podzielic sie opinia odnosnie histrii jaka ostatnio czytalam pt@dramat
Wiktorii' Otoz na skutek eweidentenego bledu lekarskiego (zrobienie
zdecydowanie za pozno Cesarskiegho Ciecia) dziecko jest calkowicie
sparalizowane (4 konczyny, nie mowi, nei siedzi, nie przelyka...)Podobno lekarz
ktory swoim niedlalstwem, lenistem umyslowym, brakiem odpowiedzialnosci
przyczynil si edo tego - jest teraz...ORDYNATOREM odzdzialu Ginekolgoii o
poloznictwa w Szpitalu Sw trojcy w Plocku na ul Kosciuszki. Prosze Unikac
tamtejszej 'opieki'. Poza tym wiem ze wiedza jaka reprezentuja tam co niektorzy
lekarze pozostaweia wiele do zyczenia!Nei wierze zze lekarz ten (ordynator)
czuje si ew jakimkolwiek stopniu winny,m. Rozumiem ze gdayby sie przyznal do
bledu poszedlby do wiezienia i zostalby pozbawiony wykonywania zawodu ale
przeciez moglby chocby finasowow pomoc tej rodzinie - jak nie chce bezposrednio
to moglby anonimowo - al ejestem pewna ze on si enei czuje winny. ( zespol
bieglych udowodnil powazne zaniedbanie, matki wody plodowe byly zielone, miala
drgawki, ktg tez wskazywalo ze jest problem- jednak reakcaj byla zdecydowanie
za pozno!!!!)

Plock szpital sw trojcy- ordynator zabojca!!
Chcialm podzielic sie opinia odnosnie histrii jaka ostatnio czytalam
pt@dramat
Wiktorii' Otoz na skutek eweidentenego bledu lekarskiego (zrobienie
zdecydowanie za pozno Cesarskiegho Ciecia) dziecko jest calkowicie
sparalizowane (4 konczyny, nie mowi, nei siedzi, nie przelyka...)Podobno
lekarz
ktory swoim niedlalstwem, lenistem umyslowym, brakiem odpowiedzialnosci
przyczynil si edo tego - jest teraz...ORDYNATOREM odzdzialu Ginekolgoii o
poloznictwa w Szpitalu Sw trojcy w Plocku na ul Kosciuszki. Prosze Unikac
tamtejszej 'opieki'. Poza tym wiem ze wiedza jaka reprezentuja tam co
niektorzy
lekarze pozostaweia wiele do zyczenia!Nei wierze zze lekarz ten (ordynator)
czuje si ew jakimkolwiek stopniu winny,m. Rozumiem ze gdayby sie przyznal do
bledu poszedlby do wiezienia i zostalby pozbawiony wykonywania zawodu ale
przeciez moglby chocby finasowow pomoc tej rodzinie - jak nie chce
bezposrednio
to moglby anonimowo - al ejestem pewna ze on si enei czuje winny. ( zespol
bieglych udowodnil powazne zaniedbanie, matki wody plodowe byly zielone,
miala
drgawki, ktg tez wskazywalo ze jest problem- jednak reakcaj byla zdecydowanie
za pozno!!!!)


Parkour_Wszystko co mam

Designed By Royalty-Free.Org