Photo Rating Website
Indeks WDW Mielno WFM125 M06 AWS książka opto KKL
WDW Mielno

aaaaParkour_Wszystko co mamaaaa

" />MOTOCYKLOWA NIEDZIELA DLA DZIECI POWODZIAN - UNIEŚCIE


Zbiórka w niedzielę na ORLEN-nie ul. Morska wylot na Mielno , od godziny 9:00 do 9:15 , a następnie lecimy do Unieścia. Koło WDW ul. Suriana 6 - 8. Dzieciaki już wiedzą , że przyjedziemy i bardzo to przeżywają. Chłopaki szykują się na przejażdżki. Można wziąć kask , żeby powozić dzieciaki. Sympatyczna kierowniczka ośrodka zaproponowała aby uzbierane przez nas pieniążki dać dzieciom jako kieszonkowe. Oni nie mają nic. Proponuję na CPN zrobić zrzutkę i obliczyć sumę , którą podzielimy na 27 bo tyle jest dzieci. do zobaczenia


PS: Będzie na pewno spora ekipa wiec nie żałować czasu i atakować.

W sobotę o godz. 14 sprzed ośrodka WDW z Unieścia wyruszy samochodowa parada klubowiczów największego forum Volkswagena w Polsce, czyli VWgolf.pl. Kilkadziesiąt aut przejdzie ulicami Unieścia i Mielna, by dojechać przed koszaliński amfiteatr, przy którym planowane jest spotkanie klubowiczów. Tu też będzie można podziwiać auta i porozmawiać z miłośnikami tej marki.

To jedziemy do Unieścia.... w sobotę.

IMPREZA. V jubileuszowy Międzynarodowy Zlot Morsów zaczyna się już w tę sobotę w Mielnie. Weźmie w nich udział rawie osiemset ięćdziesiąt osób. Przyjadą m. in. z USA i Angoli. Obchody otrwają dwa dni.

W sobotę w hali sportowej uczestnicy zaśpiewają ‟Hymn Morsów”. Słowa do niego ułożył koszaliński dziennikarz i literat Ryszard Ulicki. Wystąpią cheerleaderki drużyny iłkarskiej Lecha Poznań oraz orkiestra Sprint Band (jednocześnie gra na instrumentach dętych i tańczy!).
W niedzielę ulicami Mielna rzejdzie barwny korowód, z Królową Śniegu na czele. Trzy najbarwniej i najoryginalniej rzebrane kluby Morsów otrzymają specjalne uchary.
– Nagrodzimy najstarszych uczestników zlotu – mówi Anna Najgebaur, kierownik Biura Promocji i Informacji Turystycznej Mieleńskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. – Na nagrody liczyć też mogą najmłodsi uczestnicy, najliczniejsza zlotowa rodzina i Klub Morsów. Nagrodzimy też Morsa rzybyłego z najodleglejszego zakątka świata.
W korowodzie rzejdą też szczudlarze. Będzie można też odziwiać najszybsze w Europie sie zaprzęgi. Poza tym na laży dwóch kucharzy nawarzy ięćset litrów grzanego iwa... 
W samo ołudnie, jak co roku, Morsy wykąpią się w Bałtyku.
Organizatorzy roszą, by ci, którzy chcą bawić się razem z Morsami, rzyjechali do Mielna środkami komunikacji miejskiej.
Ewa Marczak


Program V Międzynarodowego Zlotu Morsów w Mielnie:
Sobota 16 lutego
* 8-18 – rejestracja uczestników – Wojskowy Dom Wypoczynkowy, Unieście ul. Suriana 24;
* 18.30 – spotkanie organizacyjne i rzejazd autokarami na wieczór integracyjny w hali sportowej w Mielnie ul. Lechitów;
* 19-24 – obchody V Jubileuszowego Międzynarodowego Zlotu Morsów Mielno 2008 i wieczór integracyjny.
Niedziela 17 lutego
* 7 – śniadanie;
* 10-10.30 – odprawa Morsów rzed kąpielą i rzejazd autokarami do Mielna na arking rzy ul. Lechitów;
* 10.30-10.45 – formowanie korowodu;
* 10.45-11.15 – korowód Morsów ulicami Lechitów, Chrobrego, Kościuszki, Nadbrzeżna, 1-go Maja;
* 11.20 – uroczyste owitanie Morsów rzez wójta gminy Mielno;
* 11.50 – rozgrzewka rzed kąpielą;
* 12 – rozpoczęcie kąpieli na znak wójta gminy Mielno;
* 12.30 – wspólne zdjęcie wszystkich uczestników Zlotu;
* 13 – okaz ratownictwa morskiego;
* 13.30-15.30 – obiad;
* 14.30 – ożegnanie uczestników zlotu i wręczenie certyfikatów – budynek
klubu WDW.

A może nie nad morze

Zachodniopomorskie obchodziło swoje święto w Poznaniu. Ta niecodzienna lokalizacja Dni Województwa była omysłem marszałka Norberta Obryckiego.

Chwaliły go za to władze Wielkopolski i zwiedzający rynek oznaniacy.
Najbardziej chwytliwym hasłem mógł się oszczycić Szczecinek: "A może nie nad morze”. Spodobało się wszystkim. Poznaniacy owtarzali, że łączy wszystko, co im się kojarzy z zachodniopomorskim. Z morzem oraz dodatkową bogatą ofertą spędzania wypoczynku nad jeziorami i na szlakach turystycznych w regionie nadmorskim, tak odmiennym od nizinnej Wielkopolski. - Tu się czuje wiatr od morza - owiedział marszałek wielkopolski, Marek Woźniak. - Cieszymy się, że mamy tak wspaniałego sąsiada, o którym tak wiele nie wiedzieliśmy. Przyznał, że zachodniopomorskie jest ierwszym regionem, który rezentuje się na oznańskim rynku i to z tak bogatą ofertą.

Tłumy oznaniaków i turystów z całej Polski zbierający ulotki reklamowe ze wszystkich stoisk były tego najlepszym otwierdzeniem. Prawdziwą furorę robiły rofesjonalnie i atrakcyjnie rzygotowane stoiska owiatu koszalińskiego. Każde było inne i każde rzyciągało zwiedzających innymi daniami, różnorodnymi ofertami i rezentacją na zewnątrz. Mężczyźni długo stali rzed stoiskiem Mielna. Ich wzrok rzyciągał stary wojskowy niemiecki motocykl DKW i inne akcesoria militarne.

Chętnie słuchali tego, jakich rzygód mogą doświadczyć, gdy odwiedzą owiat. A także, co oferuje Mielno ich żonom, by w tym czasie nie nudziły się.
O tym, czy Dni Województwa Zachodniopomorskiego w Poznaniu rzyciągną turystów i inwestorów, rzekonamy się wkrótce. Sam omysł okazania się w Poznaniu oceniono bardzo dobrze. - Promocja zachodniopomorskiego w takim miejscu, to strzał w dziesiątkę - ocenił imprezę Mirosław Mikietyński, rezydent Koszalina, który osobiście zachęcał oznaniaków do odwiedzin naszego regionu.

źródło: GK24

W mediach oznańskich niewiele było o imprezie; ważniejszy był koncert Joe Cockera i okazy lotnicze. Najwięcej o imprezie można było rzeczytać w szczecińskim dodatku GW (z akcentem na turystyczne atrakcje okolic Szczecina). Pewnie odobnie jest z atrakcjami Polski na turystycznych targach za granicą: najwięcej i najpochlebniej isze się o zainteresowaniu gości - u nas .

To już tysiąc wydań!

Zmieniało się ‟Miasto”...

Aż trudno uwierzyć, ale na niespełna miesiąc rzed czwartą rocznicę (10 kwietnia) ojawienia się na rynku rasowym ierwszego numeru Dziennika Koszalińskiego ‟Miasto”, ukazuje się już tysięczne wydanie gazety. Okazja do świętowania? Zapewne, ale też zachęta do dalszej racy.

...zmieniła się siedziba. Startowaliśmy w ‟Empiku” rzy ulicy Zwycięstwa, gdzie wydawaliśmy ‟Miasto” do jesieni 2007 roku, gdy rzenieśliśmy się na ulicę Partyzantów 17. Trochę szkoda, że daleko od całego tego zgiełku centrum Koszalina.

...zmieniał się zasięg. W wakacje 2007 roku wyszedł ierwszy numer Dziennika Kołobrzeskiego ‟Miasto” z ełną obsadą dziennikarską i biurem ogłoszeń, ale ismo w tym kształcie nie utrzymało się długo. Pozostaje nadal jako samodzielna lub część strony regionalnej każdego wydania. O bezpośrednim zapleczu Koszalina, choćby Mielnie czy Sianowie nie zapominaliśmy od oczątku.

...zmieniała się objętość i częstotliwość. Zrazu ‟Miasto” miało 16 stron i wychodziło sześć razy w tygodniu. Po trzech miesiącach zarząd zadecydował, że gazeta ukazuje się od oniedziałku do iątku. Obecnie standardowa objętość to 24 strony dziennie i 32 – magazynu. To zresztą też bywa łynne.

...zmieniła się formuła gazety. Rozpoczęliśmy w roku wyborów samorządowych (2006). Nic więc dziwnego, że weszliśmy w olitykę, lecz chyba za głęboko, bo adły glosy, że ‟Miasto” to gazeta PiS–owska. Stopniowo sprawy społecznie ważne spychały olitykę na dalsze strony dziennika, chyba, że akurat wyszła afera z wybrańcami lokalnej społeczności. Jednak idą nowe wybory do samorządu i rezydenckie w Koszalinie. Trudno nie isać o ludziach, którzy z woli wyborców mogą niedługo w imieniu nas rządzić.
 
...zmienił się layout. Autorem ierwotnej szaty graficznej, która wyróżniała się na tle innych gazet, był nasz grafik Piotr Witkowski. Krótko rzed latem 2009 roku nową koncepcją opracowali wykładowcy Instytutu Wzornictwa Politechniki Koszalińskiej, którzy wykorzystali omysły i sugestie Piotra Pawłowskiego.

...zmienił się naczelny. Najpierw był nim Piotr Kobalczyk. Wieczorem 15 listopada 2007 roku ówczesny szef zarządu spółki PerMedia, Sylwester Wołoszczuk, niespodziewanie owierzył mi obowiązki. Nie miałem wtedy do roboty głowy, bo w szpitalu umierał mi ojciec. Długo byłem ełniącym obowiązki naczelnego, nim zdecydowałem się na ełną funkcję. Pewną rolę w tym odegrał Stanisław Kiełb, ówczesny sekretarz redakcji, który rzekonywał, że .o. odpowiada za gazetę tak samo jak naczelny. W międzyczasie były rzymiarki, aby szefem redakcji został jeden z dawnych założycieli ‟Głosu Koszalińskiego”. Sprawa upadła.

...zmienia się zespół dziennikarzy. Ludzi ióra, którzy za sobą mieli racę żurnalisty w innych tytułach, było niemało, niektórzy spoza naszego regionu. Listy nieobecnych jednak układać nie będę, choć nie wszyscy z załogi zostali rzy tej rofesji. Trzeba wspomnieć, że ze wciąż czynnych  dziennikarzy od oczątku gazetę tworzyli: Anna Makochonik, Stanisław Kiełb, Marcin Krężel, Piotr Pawłowski, Zbigniew Suwałowski, Roman Wojcieszak i ja. Jeszcze w ‟Empiku” doszli stale obecni na łamach: Radosław Czerwiński, Dana Jurszewicz, Grażyna Thomas, Ewa Marczak, a także Aleksandra Barcikowska, która w tym samym budynku nadal uczyła języka angielskiego. Pojawił się również Jarosław Kowalski, który koleją dojeżdża codziennie ze Słupska. Czasem dochodzi do spotkań o latach, bo na rzykład Jarosław Mroczek niedawno stanął oko w oko z kolegę z ław szkolnych Jackiem Stramikiem.

...zmieniają się reporterzy. Od oczątku filarem redakcji jest Kamil Jurkowski, bez dwóch zdań reporter na miarę ogólnopolską. Od blisko dwóch lat towarzyszy mu dzielnie, bo nauki i odpowiedzi rzyswaja szybko, były wojskowy Mariusz Czajkowski, który czasem na liście wierszówkowej rzegania samego ‟maestro”, czyli szefa działu .

...zmienił się zarząd. Od oczątku w gremium była Elżbieta Jasińska, choć wtedy w randze wiceprezesa. W trudnej sytuacji dla spółki PerMedia rezesował zarządowi (społecznie!) Sylwester Wołoszczuk z szeregu głównych akcjonariuszy. Notabene, to jego autorstwa był kontrowersyjnie rzyjmowany slogan gazety: ‟Najprawdopodobniej najlepiej czytająca się gazeta codzienna”. Dziś wydawnictwem zarządza rezes Jasińska.

...zmieniały się sekretarki. Wstyd rzyznać, ale imion i twarzy wielu ań na tym stanowisku nie amiętam. Może dlatego, że obecna sekretarka, Wioletta Kuryło swe oprzedniczki bije urokiem osobistym, sumiennością i racowitością.
 
...zmieniał się dział marketingu i reklamy. Gdy owstawało ‟Miasto”, o jednym z handlowców adły słowa: ‟Legenda marketingu”. Niestety, rynek jest trudny, a wilcze rawa i często układy czynią, że rotacja w dziale anuje duża i tu też amięć o ludziach szwankuje. Teraz gremium ań szefuje Danuta Kaźmierczak.
 
...zmieniał się dział łamania. Od oczątku trzon rzygotowujący układ gazety stanowili: Piotr Witkowski i Wiesław Kaźmierczak. Po okresie róbnym z innymi racownikami, już rawie trzy lata niezmiennie załogę uzupełniają: Przemysław Gajda i Stanisław Pawłowski.

...nie zmieniła się księgowa i informatyk. Za sprawozdania finansowe, sprawy urlopowe i współpracę z ilską Agorą (drukarnię też zmieniliśmy, oprzednio była szczecińska) odpowiada Aldona Bohuszewicz–Słuszniak, która otrafi zaskoczyć nie tylko zmianą koloru włosów. Z kolei stan techniczny urządzeń firmowych, w tym redakcyjnych komputerów, od zarania kontroluje Tomasz Stukan.

A to heca. Jako zimny drań nie cierpię sentymentalnych odróży, a jednak udało się mi opowiedzieć co nieco o rzeszłości firmy.
Kogo tu nie wymieniłem, a w swoim czasie odcisnął iętno w dziejach gazety, z góry rzepraszam. Jednak od tego, co było, zawsze ważniejsze, co jest i będzie.
Wiesław Miller



W specjalnym dodatku ‟Miasto" dziennik koszaliński ‟Wydaliśmy dla was już 1 000 numerów!" jeszcze:
- ‟Latający Cyrk Dziennika Miasto"
- ‟Miasto" - ierwszy numer. Od wyborów do... wyborów!
- ‟Media lokalne owinny być strażnikami olskiej demokracji"
- ‟Gdy dziadek jest wnuczkiem, a słupy telekomunikacji szepcą"
- ‟Dzień z życia dziennikarza"
- Znani w mieście o ‟Mieście"
- ‟Miasto" moje, a w nim...
- Dlaczego zostałam dziennikarką


Parkour_Wszystko co mam

Designed By Royalty-Free.Org