Photo Rating Website
Indeks WDW Mielno WFM125 M06 AWS książka opto KKL
elektrownie wiatrowe pionowe

aaaaParkour_Wszystko co mamaaaa

Zadałem sprzedawcy przedmiotu ELEKTROWNIA WIATROWA O OSI PIONOWEJ (Allegro, aukcja numer: 551207474) następujące pytanie:

Jestem zainteresowany i mam pytanie: czy ta turbina nadaje się na dach samochodu kempingowego - kampera (jeździ z prędkością średnią 90km/h = 25m/s) i czy ma zabezpieczenie przed zbyt silnym wiatrem?

Otrzymałem odpowiedź (cyt.): "... teoretycznie nadaje sie
posiada zabezpieczenia ale silne wiatry o takiej mocy sa tylko w porywach, a nie ciaglych
obawiam sie, ze system zabezpieczenia moze nie wytrzymac takiej predkosci przez kilka godzin".

Pytanie moje było podyktowane tym, że w praktyce podczas jazdy kamperem lub przyczepą pęd powietrza może wzmacniać - w skrajnych warunkach nawet do nieprzewidywalnych wielkości siłę wiatru "naturalnego" (sumowanie w czasie jazdy "pod wiatr"), albo osłabiać działanie turbiny wiatrowej (jazda "z wiatrem") . Natomiast na postoju - to tak jak z pogodą: wieje albo ... nie wieje i i pozostaje wtedy żeby powiało .

Widzę że szybko chciałbyś się przesiąść na większego konia. Tymczasem do rozwiązania pozostaje jeszcze sporo problemów. Z innych Twoich wypowiedzi dowiedziałem się że chcesz wykorzystać taką prądnicę do elektrowni wiatrowej. Załóżmy że znajdziesz odpowiedni silnik lub serwomotor który wystarczająco sprawnie przekształci energię wiatru na prąd elektryczny i że będzie on zdolny do pracy ciągłej. Pozostaje jeszcze kwestia prawna- rotor wiatraka dla wyciśnięcia energii z ruchu powietrza powinien być zawieszony dość wysoko nad ziemią a wtedy konstrukcja masztu przy takiej mocy będzie dość ciężka i powinna spełniać wymagania BHP a pewnie jej budowa także zatwierdzona przez architektów lokalnych. Następne zagadnienie to kwestia zmiany obrotów prądnicy zależnie od siły wiatru. Tylko w pewnym zakresie obrotów taka prądnica wytworzy prąd o optymalnej mocy. Zależnie od tego, do czego ta energia elektryczna ma zostać użyta układ regulacyjny może być prostszy lub skomplikowany. Tak czy inaczej pewnie pierwszym ogniwem takiego systemu regulacji będzie mechaniczna zgrubna stabilizacja obrotów rotora wiatraka np. przez zmianę geometrii łopat. Widziałem kiedyś w miarę proste opracowanie w którym zastosowano do dynamicznego ustawiania płatów w rotorze o osi pionowej regulator Watta. Było to tak pomyślane że przy słabym wietrze wirnik rozwijał się do pełnej powierzchni a przy pewnej prędkości zamykało się wszystko i powstawała zamknięta beczka której huragan już nie szkodził. W każdym razie napięcie i częstotliwość prądu wytwarzanego przez prądnicę będzie zmienna więc dla poprawy tych parametrów i tak pewnie użyjesz jakiś system przetwarzania- prostownik+ akumulator+UPS lub coś w tym stylu.

W styczniu 2005 roku, w miesięczniku "CIĘŻARÓWKI" ukazał sie artykuł zatytułowany "Ciężki kaliber". Czytajac dalej, zrozumiałem ze chodzi o firme Kran ze Szczecina. Oto artykuł:

Ciężki kaliber
Dźwigi, żurawie, elementy masztów, konstrukcji stalowych, elektrownie wiatrowe... Transport tych wszystkich ładunków określić można mianem przewozów niestandardowych, znanych również pod określeniem „ponadgabaryty”. Ten rodzaj specjalistycznych przewozów cieszy się u nas coraz większą popularnością, co jest o tyle dziwne, że wciąż dla rozwoju tego typu transportu nie panuje w Polsce najlepsza atmosfera. W tak trudnych warunkach szczeciński Kran wciąż utrzymuje dobrą pozycję na rynku.

Każdy niestandardowy transport, niezależnie od tego czy jest on związany z przekroczeniem dopuszczalnych wymiarów pojazdu, czy też jego masy, wymaga przejścia standardowej procedury, na którą składają się między innymi objechanie trasy, wyznaczenie czasu i drogi przejazdu, a także, ewentualnie, konieczność demontażu części oznakowania drogowego lub podnoszenia trakcji elektrycznych. Nie to jest jednak najbardziej uciążliwe - mówi Maciej Goździk, współwłaściciel firmy Kran. - Gorzej bywa ze zdobyciem jednostkowych zezwoleń na przewóz. Załatwianie tych formalności trwa najczęściej około dwóch tygodni. To bardzo długo. Bywa, że w tym czasie tracimy klientów...

Dźwignia transportu
Od początku istnienia, czyli od 1986 roku Kran świadczy przede wszystkim usługi dźwigowe. Założona przez państwa Waryło firma stopniowo rozrastała się, wzbogacając o kolejne dźwigi umożliwiające podnoszenie coraz cięższych elementów. Dziś dysponuje imponującym zapleczem technicznym, składającym się między innymi z 30 dźwigów (z których największy może podnosić 400-tonowe przedmioty) oraz 11 niskopodwoziowych zestawów transportowych z naczepami o stałej i zmiennej długości.
- W dużej mierze tymi zestawami wozimy własny sprzęt - dodaje Maciej Goździk. - Transport dźwigu na miejsce pracy wymaga wykorzystania kilku lub nawet kilkunastu pojazdów. Samodzielnie jedzie tylko podwozie dźwigu z częścią osprzętu. Zestawy niskopodwoziowe przewożą tymczasem maszynownie, balasty czy kraty. Taki osprzęt waży nierzadko około 150 ton. Za to w tym przypadku nie mamy problemów z czasem oczekiwania na odpowiednie zezwolenia, albowiem termin wykonywania prac dźwigowych jest zwykle określany z pewnym wyprzedzeniem. Ten czas można poświęcić na zdobycie odpowiednich dokumentów.

Nisko nad ziemią
Pierwszy niskopodwoziowy zestaw firma kupiła przed pięcioma laty. Pierwszym ciągnikiem siodłowym było używane Iveco. Od tej chwili stale wzbogacano niskopodwoziowy tabor o nowe pojazdy, starając się jednocześnie kupować coraz młodsze i jak najbardziej niezawodne. Rok po kupnie Iveco pojawiło się Volvo FH16, zaś jednym z najnowszych nabytków jest kupione w ubiegłym roku Volvo FH12 i specjalistyczna naczepa Goldhofer THPET 2+4.
Odmładzanie taboru ma na celu nie tylko zapewnienie sobie jak najwyższej niezawodności sprzętu, ale również uzyskiwanie coraz lepszej i stabilnej sytuacji nie tylko na polskim, ale i europejskim rynku. Wejście do Unii umożliwiło bowiem poszukiwanie kontrahentów również u naszych zachodnich sąsiadów. Działanie na tamtym rynku jest o tyle łatwiejsze, że przepisy dotyczące przewozów niestandardowych są zdecydowanie korzystniejsze dla przewoźników niż u nas.

Nie ma rzeczy niemożliwych
Jednym z naszych najdziwniejszych przedsięwzięć - opowiada Maciej Goździk - jest organizacja skoków na bungy. Oczywiście to nie my skaczemy, a dbamy o zapewnienie rozrywki innym ludziom. Nasz dźwig staje każdego lata w Międzyzdrojach; dla nas jest to najlepsza reklama, a dla turystów możliwość podniesienia poziomu adrenaliny. Można powiedzieć, że nie ma dla nas rzeczy niemożliwych. Staramy się przyjmować każde powierzone nam zadanie, dzięki temu stale pracujemy na dobrą pozycję na rynku. Przewoziliśmy między innymi samoloty przekształcane później w restauracje czy elementy reklamowe. Dla stoczni szczecińskiej transportowaliśmy elementy statków. Było to, zresztą, jedno z najtrudniejszych zadań, gdyż pokonanie niewielkiego odcinka drogi zajęło nam kilka godzin. Organizacja i przeprowadzenie tego transportu wiązało się między innymi z wykorzystaniem całej szerokości dróg i demontażem znaków pionowych. Ważne jednak, że się udało...
Kran wypracował sobie mocną pozycje rynkową. Pracy firmie nie brakuje. Jej samochody i dźwigi spotkać można na firmowym placu bardzo rzadko; rozbudowany potencjał transportowy pozwala na wykonywanie usług w kilku miejscach kraju jednocześnie. Szansą dla dalszego rozwoju firmy jest z pewnością coraz większa popularność w Polsce „ferm wiatrakowych”. Przy ich montażu konieczne jest wykorzystywanie ciężkiego sprzętu, a to przecież domena spółki Kran.
Niestety, utrapieniem w prowadzeniu codziennej działalności - oprócz biurokratycznych kłopotów - jest niewypłacalność (czy może raczej niechęć do płacenia) przez niektórych klientów. Często bywało tak, że po realizacji zlecenia odzyskanie pieniędzy okazywało się bardzo trudne. Trzeba było podjąć radykalne kroki w celu ograniczenia tego ryzyka. Dziś od niesprawdzonych klientów pobiera się zaliczki jeszcze przed wykonaniem usługi. Jeśli negocjacje w sprawie warunków płatności nie przynoszą spodziewanych rezultatów, Kran kieruje klientów do innych przewoźników. Wolą nie ryzykować niż wozić za darmo...
Krzysztof Lipski

(C) www.trucks.com.pl


Parkour_Wszystko co mam

Designed By Royalty-Free.Org